Pieluszki wielorazowe dla noworodka cz. I

W końcu nadszedł ten dzień , kiedy na własnej skórze mogę przetestować nasze pieluszki noworodkowe! :) Większość małych pieluszek i wkładek wprowadziliśmy stosunkowo niedawno, gdy żadnych noworodków w naszym domu już i jeszcze nie było. Grześ zaczął chodzić w pieluszkach wielo gdy miał 3-4 miesiące (wtedy uszyłam pierwsze egzemplarze, ze starych koszulek męża:), a Zosię, gdy miała miesiąc, zapakowałam od razu do naszych otulaczy z podwójną gumką.

Haneczka jest z nami w domu już od kilkunastu dni, powoli ogarniamy logistykę naszej nowej, pięcioosobowej (!!) rodziny. A więc i wielopieluchowanie, już po raz trzeci, czas zacząć :) Na początek rzecz najprzyjemniejsza, czyli wybieramy wzory :) Uczestniczy w tym rzecz jasna starsza siostra, nasza rodzinna estetka (na pewno w przyszłości zostanie w Pupusie dyrektorem artystycznym). Zofia wybierała otulacze i kieszonki, a ja wkładki.

DSC_0348

 

Na początek chcę przetestować, co sprawdzi nam się najlepiej. Wybrałyśmy więc dwa otulacze i cztery kieszonki (w komplecie z wkładkami z mikrofibry). O ile otulacz nie jest brudny lub bardzo mokry, nie trzeba go prać za każdym razem – wystarczy zmienić wkładkę. Kieszonki natomiast trzeba wyprać po każdym użyciu, jest to więc opcja mniej ekonomiczna, ale spodziewam się, że wygodniejsza. Zobaczymy jak te dwa rodzaje pieluszek sprawdzą się na Hani.

Z wkładek zdecydowałam się na razie wziąć po dwie z każdego rodzaju. Wśród naszych klientek największym powodzeniem cieszą się szare wkładki, uszyte z mikrofibry wewnątrz oraz mikropolaru z dodatkiem włókien bambusowo-węglowych na zewnątrz. Są bardzo chłonne, a jednocześnie szybko schną.

DSC_0342

Następne to wkładki z mikrofibry oraz bambusa. Oba rodzaje mają z jednej strony wszyty mikropolar, który sprawia, że dziecko mniej odczuwa wilgoć. Te wkładki można stosować w otulaczach (wtedy kładziemy je mikropolarem do pupy) oraz w kieszonkach (wtedy wkładkę umieszczamy odwrotnie)

DSC_0340

 

Ostatnia wkładka to mała bambusowa klepsydra.

MAŁE wkładki / pieluszki "Klepsydra" (do 8kg)

Dzięki swojej dużej powierzchni powinna sprawdzić się jako najbardziej chłonna a jednocześnie wygodna dla dziecka. Można ją zapiąć na klamerkę snappi lub po prostu włożyć do otulacza (na zdjęciu pośrodku). Ta wkładka jako jedyna nie zmieści się w pieluszce z kieszonką.

DSC_0346

To zestawy na dzień, do ogarnięcia zostają nam jeszcze nocki :) Hania, wiadomo, budzi się w nocy na karmienie. Ponieważ śpi ze mną, a laktacja już opanowana, karmienie nie jest dla mnie szczególnie dokuczliwe. Co innego zmiana pieluszki! Sam fakt, że muszę WSTAĆ, wyjść spod ciepłej kołderki w zimną marcową noc… brrr! Na szczęście malutka raczej nie robi dwójeczek w nocy, więc po prostu potrzebujemy czegoś bardzo chłonnego. A jak chłonne – to wiadomo – formowanki :) Mamy dwa rodzaje, więc obydwa sprawdzimy. Formowanka z żółtym obszyciem jest w całości wykonana z bambusa. Zgrabnie układa się na dziecku, a jednocześnie jest chłonna, jednak jej minusem jest brak mikropolaru wewnątrz, dlatego zamierzam użyć dodatkowo wkładki „czysta pielucha” lub bibułek łapiących kupę. Formowanka w kwiatki ma warstwę mikropolaru wewnątrz, jako wkład chłonny także użyty jest bambus. Zobaczymy, która lepiej sprawdzi się w nocnej akcji.

***

Ponieważ post został opublikowany z małym opóźnieniem (tak, jestem mamą noworodka 😀 ), to zdradzę Wam, że pieluszki są już u nas w użyciu dwa tygodnie i za kilka dni, jeśli tylko Hanulka pozwoli, część druga, czyli nasze pieluchowe wrażenia. Przyznam, że zaskoczyły mnie rozwiązania, które sprawdzają się u nas najlepiej. Ale o tym za chwilę :)

Zostaw Komentarz