Pieluszki wielorazowe dla noworodka cz. II

 

To już nasze trzecie podejście do wielo pieluch, wow! Okazuje się, że za każdym razem jest inaczej – zmieniają się nie tylko dzieci, ale i pieluszki :)

Zapraszam na subiektywny wpis o wielorazowym pieluchowaniu noworodka w pupuskach

DSC_0331

Haneczka ma 7 tygodni, waży 4,8kg. Przez ostatnie dwa lata albo zdążyłam zapomnieć, ile takie maleństwo pije – a co za tym idzie siusia :) – albo ten mój egzemplarz to wyjątkowy żarłok :)

FAKT 1: Dieta noworodków to mleko, czyli będą dużo sikać!

Okazało się, że zarówno otulacze, jak i kieszonki są tak szczelne, jak chłonne są wkładki. Niestety zdarzyło się kilka razy, że po godzinie-dwóch od przewinięcia zdejmowałam z Hani totalnie przemoczoną pieluszkę, nie wierząc, że tyle mogła w takim czasie nasiusiać. Ale prawda jest taka, że moje najmłodsze dziecko potrafi wisieć na piersi niemal całymi dniami, traktując mnie nie tylko jako źródło pokarmu, ale też świetny umilacz czasu i pocieszenie na wszelkie troski. Wiadomo – niemowlęta tak robią :) ale chyba żadne z moich starszaków nie ssało tak dużo. Tak więc przede wszystkim dbamy o zapewnienie odpowiedniej chłonności wkładek. Sprawdzają się u nas np. takie zestawy:

wkładka z kieszonki + wkładka mała   ta druga jest krótsza i staram się umieścić ją bardziej „z przodu dziecka”, żeby nie uwierało jej, gdy leży na plecach

Kieszonka z dwoma wkładami:

bordowa-kieszonka

formowanka bambusowa   na krócej lub    formowanka bambusowa + mała wkładka   na dłużej

formowanka-bambuowa

formowanka-w-otulaczu

Co się u nas nie sprawdziło?

  • pieluszka tetrowa składana w tradycyjny trójkąt – niestety przy tym sposobie złożenia tetra wystawała spod otulacza i były przecieki. Myślę, że to wiązanie sprawdziłoby się przy gatkach wełnianych, które mają dłuższe nogawki. Hm, musimy pomyśleć nad ich wprowadzeniem do oferty sklepu :)
  • pojedyncze wkładki – starczają na dwa siki (czyli u nas bardzo krótko). Jednak przy starszej córce, Zosi, jedna wkładka wystarczała. Wygląda na to, że teraz mam mega żarłoka i sikacza :)

 

FAKT 2: Noworodkowe kieszonki wygrały z otulaczami

To mnie najbardziej zaskoczyło. Byłam przekonana, że otulacze będą lepsze, gdyż starsza siostra Hani startowała właśnie w nich i pieluchowało nam się bardzo dobrze (mój ulubiony zestaw wtedy to otulacz z podwójną gumką + tetra złożona w prostokąt + sucha pupa). Za czasów Zosi nie mieliśmy jeszcze pieluszek noworodkowych. Teraz wypróbowałam je po raz pierwszy na własnym dziecku i jestem miło zaskoczona :) Są delikatne dla skóry noworodka, dobrze dopasowane – prawie się nie odciskają. Można je sobie wcześniej przygotować, więc zakłada się szybciutko. U nas jedna wkładka nie starczała na długo, ale gdy włożyłam dwie, opisane wyżej, kieszonka przeszła nawet test spaceru w chuście :)

Kieszonek używaliśmy z jedną lub dwiema wkładkami a także z tetrą (kilka razy wypraną, żeby nabrała chłonności)

kiesznka+tetra

 

Nie polubiliśmy się natomiast z zestawem otulacz noworodkowy + wkładka. Ponieważ Haneczkę często noszę, miałam wrażenie, że otulacz za bardzo się na niej odciska. Znacznie lepiej było, gdy używaliśmy formowanek – wtedy otulacz prawie nie pozostawiał śladów.

 

FAKT 3: Otulacze z podwójną gumką (rozmiar standardowy 4-15kg) są super

Nigdy nie przeciekły! Spójrzcie na zdjęcie poniżej – wcale nie jest ten otulacz za duży ani niezgrabny. Do środka pasowało wszystko: wkładki, tetra, formowanki. Ja najbardziej lubiłam formowanki bambusowe (chłonne, wiadomo:)

otulacz-z-podwójną-gumką

 

FAKT 4: Bibułki jednorazowe działają

Kilkukrotnie spotykałam się w sieci z opiniami, że bibułki przepuszczają mleczne kupki. U nas nic takiego się nie działo, bibułki się świetnie sprawdzały, zarówno kukurydziane, jak i bambusowe. Zdjęcia bibułki w akcji jednak zamieszczać nie będę, musicie uwierzyć mi na słowo 😉

 

FAKT 5: Tata ma za duże ręce

:) Tak, tak! Jeśli zdecydujecie się używać kieszonek, pamiętajcie, żeby przygotować je zawczasu, gdyż większość mężczyzn nie będzie w stanie wepchnąć do środka ręki i umiejscowić tam wkładki, a co dopiero dwóch! 😀 Lepiej żeby nie mieli takiej wymówki do przewijania 😉
ZDJĘCIE – ręka Adasia

 

A w nocy…

Jednak przegraliśmy na rzecz jednorazówek. Hania należy do tych standardowych niemowlaków :) które budzą się na jedzenie co najmniej dwa razy. Mieliśmy dwie próby z wielo i niestety nie wytrzymały. Pewnie gdybym upchnęła więcej wkładek, udałoby się. Albo gdybym chciała Hanię przewijać. Ale nie mam na to siły. Ponieważ w tej jednej pieluszce Hania spędza około 10 godzin, wybraliśmy ekologiczne Beaming Baby, nie mam więc wyrzutów sumienia, że pakuję ją w foliowy worek wypełniony chemią…

 

Na koniec

  • wkładki musiałam uprać kilka razy nim nabrały chłonności
  • nie przydarzyły nam się żadne odparzenia (tylko raz, za uchem, ale nie o tym, nie o tym 😉 bez względu na to, czy przy pupie był mikropolar (kieszonka, wkładka „sucha pupa”), czy sama tetra lub bambus (tkaniny, które będą mokre). Pieluszki i tak trzeba było w miarę często zmieniać.
  • przez pierwsze 3 tygodnie mieliśmy więcej przecieków – Hania była chuderlaczkiem, wokół nóżek było jeszcze trochę „przestrzeni”. Ale gdy nabrała ciałka pieluszki zrobiły się szczelne
  • gdybym teraz kompletowała wyprawkę dla noworodka, kupiłabym kieszonki noworodkowe i otulacze one-size. Do tego bambusowe wkładki i formowanki (cienkie i chłonne) oraz tetrę – koniecznie „grubą” – jest zdecydowanie lepszej jakości. Voila :)

Jakie są Wasze doświadczenia z pieluchowaniem noworodków? Dajcie znać w komentarzu. Wasze spostrzeżenia będą bardzo cenne dla mam, które dopiero planują wielopieluchowanie

Pozdrawiamy :) Agata i Haneczka

3 Odpowiedzi

  1. Otulacze u nas sprawdzają się super, niestety po kieszonkach i mikropolarze mały ma odparzenia… :( a na noc świetnie sprawdza się wkład bambusowo węglany w kształcie klepsydry i nie odparza :)

    • Heh, każdy maluch inny – dlatego gdy pieluszkowy nowicjusz pyta mnie, w co się na początku zaopatrzyć, tak trudno jest odpowiedzieć :)
      Szare wkładki mają dodatek bambusa w mikropolarze, który ogranicza rozwój bakterii – może Twój Synek jest wyjątkowo wrażliwy i dzięki bambusowi nie ma odparzeń? Żeby kieszonki wróciły do łask, możesz spróbować jednorazowych bibułek kukurydzianych. Pupa nie będzie dotykać bezpośrednio do mikropolaru a i tak będzie sucha.
      Pozdrawiamy :)

  2. Witam, ja też od miesiąca pieluszkuję syna (07-04-2016). Chłopak dużo je i mnóstwo siusia (masa urodzeniowa 3360 g, po 5 tyg. 4200 g)
    Dość trudno było nam zacząć, daliśmy radę po tygodniu – kiedy odpadła pępowina (wcześniej nie dałam rady dopasować żadnej pieluszki).
    Po tych kilku tygodniach:
    – z czystym sercem mogę polecić noworodkowe kieszonki + mała bambusowa wkładka (wkład z mikrofibry nie dawał rady, chyba że dwa w jednej kieszonce), zmieniać można co około 2 godziny,
    – otulacz noworodkowy z małą bambusową wkładkę, lub ew. upchnięta bambusowa klepsydra – nie próbowałam otulacza OS, bo go niestety nie miałam,
    – ten zestaw był dość chłonny i bardzo zgrabny 😉

    U nas nie sprawdziły się:
    – małe klepsydry (za cienkie – trzeba by zmieniać co 30 minut, max godzinę), przy śpiącym noworodku żal wybudzać z taką częstotliwością,
    – tetra – powód powyższy + czas nam jakoś wystawała z otulacza mimo wielu rodzajów składania,
    – większość innych wkładek poza bambusowo-węglowymi, dla malucha i do noworodkowych otulaczy są za duże, pewnie przydadzą się później, tak jak i mała bambusowa klepsydra.

    Nie pieluchuję w nocy, bo moczu było tyle, że nic nie dawało rady przez 3-4 h – zmuszeni byliśmy pampersować (niestety początkowo tylko ekologicznymi pieluchami Bamboo, potem nie było nas stać), ale myślę, że temat nocek wróci, bo trochę mniej przesiusiane są te pieluszki, za to obserwuję „strażackie poranki” – moczu co niemiara.

    Jeszcze, jedno – każda piecuchująca mama musi uważać na sceptycznego męża. Mąż nie był zadowolony z moich eksperymentów, ponieważ:
    – zdarzały nam się wycieki moczu, kupki – czasem nawet 2x dziennie,
    – trudno mi było dopasować pieluszki i otulacze (zdarzało się, że wkładka klepsydra bambusowa wystawała i moczyła małemu ciuszki, albo polarek ze środka kieszonki mi się wywinął), toteż trzeba było maluszka przebierać,
    – z uwagi na obecność kupki w praktycznie każdej pieluszce, nie wszystko zatrzymywało się na bibułce (sama kupka owszem, ale żółty przesącz ją brudził). Stosowałam więc mydło galasowe do odplamiania i po 2 tygodniach zaczęłam mieć kolejne przecieki w pieluszkach :(. Ale poczytałam na forach, że trzeba je uprać do momentu uzyskania wody bez piany, potem wstawić na normalne pranie z detergentami do prania pieluch (o zgrozo w 60 st. – nie doczytałam, że dotyczy to formowanek!!!!).
    No i teraz znowu mam przecieki.
    I co ja teraz mężowi powiem?
    Mam nadzieję, że to może przejściowe. Jeśli nie, znaczy, że popsułam wszystkie swoje kieszonki!!!
    I jak tu być eko?
    Chciałam dobrze, a wyszło jak zwykle!
    Piszę to, aby pomóc początkującym mamom takim jak ja.
    Nie zamierzam się poddawać, ale słabo będzie jeśli potwierdzą mi się przecieki!

Zostaw Komentarz